środa, 28 stycznia 2004

28 I 2004 - PIES PRZYJACIELEM CZŁOWIEKA, CZYLI RZECZ O NIEODWZAJEMNIONEJ MIŁOŚCI - relacja ze spotkania z Haliną Kuczyńską

Gościem spotkania środowego była Halina Kuczyńska - znany w Polsce kynolog.

Spotkanie, jak zawsze, prowadził prezes Klubu Julian Kędzierski, który zwrócił się do Jacka Smoczyńskiego, menera ale także członka zespołu "Par Force" przy Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w Warszawie o odegranie sygnału "Powitanie". W jego wykonaniu usłyszeliśmy także inne sygnały myśliwskie, które uświetniły wieczór.

Halina Kuczyńska swoje wystąpienie rozpoczęła od przypomnienia wybitnych polskich kynologów, znawców psów myśliwskich, autorów książek na temat szkolenia naszych czworonożnych przyjaciół. Szczególnie ciepło mówiła o majorze Giżyńskim i jego ośrodku szkolenia psów myśliwskich w Rębowoli, Jerzym Wilskim, autorze znakomitej książki "Zrozumieć psa" i Edwardzie Frankiewiczu. Sama była hodowcą psów, tak więc wiedzę na temat kynologii ma nie tylko z literatury, ale i własnych doświadczeń.

Obowiązująca w Polsce ustawa o ochronie zwierząt wyraźnie stwierdza, że pies nie jest rzeczą. Z tego zapisu jasno więc wynika, że należy go traktować dobrze. Co to znaczy dobrze? Wydaje nam się, że to oczywiste, ale obserwacje ludzkich zachowań świadczą, że to niezupełna prawda. Psy są często przetrzymywane w skandalicznych warunkach i są karcone bez powodu np. za to, że nie odnajdą postrzałka.

"Pies łaknie ludzkich pieszczot. Nie szczędź mu ich!" - to maksyma Jerzego Wilskiego. Jakże mądra, ale czy przez wszystkich myśliwych przestrzegana? Szczególnie okrutny los spotyka często psy na wsi. Są niewłaściwie karmione lub nie karmione wcale i muszą się same wyżywić. Buszując po polach i lasach wprowadzają niepokój w łowiskach i powodują straty wśród zwierząt dziko żyjących.

środa, 21 stycznia 2004

21 I 2004 - O WYDAWNICTWACH ŁOWIECKICH - relacja ze spotkania z Wojciechem Cieplakiem

Wojciech Cieplak - nowy redaktor naczelny "Łowca Polskiego" i prezes zarządu spółki - był gościem środowego spotkania tematycznego w Klubie Hubertus.
kol. Wojciech Cieplak w Klubie Hubertus


Wojciech Cieplak, mówiąc o wydawnictwach łowieckich, przypomniał czasopisma, jakie ukazywały się przed laty w Polsce. Przeszło 100 lat temu, kiedy Polska była pod zaborami, wychodziły trzy pisma: "Łowiec" we Lwowie, "Łowiec Polski" w Warszawie oraz "Łowiec Wielkopolski" w Poznaniu. 

Najstarszym, bowiem wydawanym już w styczniu 1878 r., był "Łowiec" zwany "lwowskim". Drugim - Łowiec Polski", który jako jedyny z tamtego okresu przetrwał do dziś, trzeci - to "Łowiec Wielkopolski" wydawany w latach 1907-1923 (z przerwą w latach 1914-1921).

 

Pierwszy numer "Łowca Polskiego" ukazał się w kwietniu 1899 r. Jego założycielem i pierwszym redaktorem naczelnym był Jan Sztolcman.

środa, 14 stycznia 2004

14 I 2004 - OCHRONA CZY ZAGROŻENIE DLA ŚRODOWISKA - RZECZ O PSEUDOEKOLOGACH - relacja ze spotkania z Adamem Hromiakiem

W dniu 14 stycznia 2004 roku gościem spotkania klubowego był Adam Hromiak - leśnik i myśliwy, członek Naczelnej Rady Łowieckiej, który mówił na temat: "Ochrona czy zagrożenie dla środowiska - rzecz o pseudoekologach".

Swoje wystąpienie Adam Hromiak rozpoczął od pytania w ekokonkursie zaczerpniętego z artykułu profesora Ryszarda Dzięciołowskiego (ŁP 1/2004): "Ile wielorybów pływa w oceanach? a) setki  b) tysiące  c) miliony". 

czwartek, 1 stycznia 2004

Harmonogram spotkań STYCZEŃ 2004

7 I - "Szlakiem Ossendowskiego do źródeł Jeniseju" - gawęda Witolda Michałowskiego, podróżnika, pisarza, myśliwego
14 I - "Ochrona czy zagrożenie dla środowiska - rzecz o pseudoekologach" - spotkanie z Adamem Hromiakiem, leśnikiem i myśliwym
21 I – Wojciech Cieplak, prezes spółki Łowiec Polski mówić będzie o wydawnictwach łowieckich 
28 I – "Pies przyjacielem człowieka, czyli rzecz o nieodwzajemnionej miłości" - Halina Kuczyńska, kynolog

poniedziałek, 1 grudnia 2003

Harmonogram spotkań GRUDZIEŃ 2003


3 XII - prokurator Zygmunt Zwolak będzie mówił o problemach prawnych myśliwych i kół łowickich
10 XII – Spotkanie z prof. Ryszardem Dzięciołowskim na temat polskiego łowiectwa po integracji z Unią Europejską
17 XII – spotkanie z Gustawem Mroczkowskim, prezesem warszawskiej Okręgowej Rady Łowieckiej

środa, 5 listopada 2003

5 XI 2003 - HUBERTOWINY 2003 - spotkanie z okazji dnia patrona myśliwych

Dla myśliwych dzień ich patrona - świętego Huberta - jest wielkim świętem. Zgodnie z tradycją, w całym kraju odbywają się polowania hubertowskie z pełnym ceremoniałem, często poprzedzone mszą hubertowską, a potem rozpoczyna się biesiada myśliwska.

Dla nas biesiada jest ważnym elementem myśliwskiej tradycji. Degustacja nalewek specjalnie przyrządzonych zgodnie z dawnymi recepturami, potrawy z dziczyzny, a także gawędy i sygnały myśliwskie - to ich nieodłączne elementy.

Zanim rozpoczęły się Hubertowiny miała miejsce bardziej kameralna, choć dla naszego środowiska podniosła uroczystość związana z przyjęciem do Klubu pierwszych członków. Zostały wręczone legitymacje, znaczki klubowe i piękne kulawki.

Legitymacje otrzymali:
  • nr 1 - Julian Kędzierski
  • nr 2 - Roman Knapik
  • nr 3 - Joanna Leśniak
  • nr 4 - Wojciech Cieplak
  • nr 5 - Krzysztof Czyszewski
  • nr 6 - Piotr Świda
  • nr 7 - Zygmunt Łabędzki

Punktualnie o 19:00 rozpoczęła się część oficjalna Hubertowin. Gościem wieczoru był przewodniczący Zarządu Głównego PZŁ, dr Lech Bloch. W swoim krótkim wystąpieniu nawiązał On do jubileuszu Polskiego Związku Łowieckiego obchodzonego w tym roku pod hasłem "PZŁ - 80 lat tradycji". Powiedział między innymi, że wśród ideałów, które zaszczepili w nas założyciele PZŁ najważniejszymi są etyka i szcunek dla tradycji, bezinteresowność w działaniu i miłości do ojczystej przyrody. Mówił o wyzwaniach jakie stoją przed myśliwymi w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Uznał też, że jedna, silna organizacja jest gwarantem utrzymania dotychczasowych rozwiązań systemowych w dziedzinie łowiectwa i swobodnego dostępu polskich myśliwych do polskich łowisk.

Lech Bloch złożył życzenia wszystkim myśliwym z okazji dnia świętego Huberta i zaprosił do obejrzenia w dniach 14-16 listopada b.r. zorganizowanej przez PZŁ Międzynarodowej Wystawy Łowieckiej.

Atrakcją wieczoru była promocja najnowszej książki Wydawnictwa "Łowiec Polski" "Moje przygody łowieckie" oraz spotkanie z jej Autorem, zawsze pełnym humoru, Januszem Sikorskim. Można było kupić książkę i otrzymać dedykację autora. Janusz Sikorski napisał specjalnie na tę okazję wiersz.

Cała impreza, zgodnie z tradycją, miała piękną oprawę muzyczną, za co należą się słowa podziękowania naszym sygnalistom. Odbyła się też degustacja potraw z dziczyzny i fantastycznych nalewek przyniesionych do Klubu przez naszych Gości. O wspaniałą atmosferę zadbał Julian Kędzierski, prezes Klubu, który był gospodarzem spotkania.

sobota, 1 listopada 2003

Harmonogram spotkań LISTOPAD 2003


5 XI - bal klubowy HUBERTOWINY - godz. 19:00 (na zaproszenia)
12 XI - Piotr Świda, dyrektor Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa opowie o wystawach łowieckich, pokazach trofeów i kronikach kół
19 XI – spotkanie z warszawskim łowczym okręgowym Grzegorzem Zarębą
26 XI – porad fotograficznych będzie udzielać redaktor Łowca Polskiego Andrzej Wierzbieniec

środa, 1 października 2003

Harmonogram spotkań PAŹDZIERNIK 2003


15 X - gość wieczoru, Grzegorz Russak będzie radził, jak przyrządzać wspaniałą tradycyjną nalewkę
22 X – Adam Szymański odpowie na wszystkie pytania dotyczące optyki
29 X – Włodzimierz Łucyk udzieli fachowych porad rusznikarskich

czwartek, 26 czerwca 2003

26 VI 2003 - WIANKI - spotkanie nawiązujące do prastarego, słowiańskiego zwyczaju: nocy świętojańskiej i sobótki

"Czerwiec - toć idą noce świętojańskie
Najkrótsze w roku, więc kto tam gwiazd pyta.
Gdy zorze takie świetlane i pańskie,
Że jedna żegna, a druga już wita..." 

                        "Rok myśliwca" Wincenty Pol

W jedną z takich nocy świętojańskich zebrali się warszawscy myśliwi w Klubie Hubertus, bo, jak napisał w "Encyklopedii staropolskiej" Zygmunt Gloger, "każdy naród, który chce życie własne rozwijać, ma obowiązek w swoich zabawach, rozrywkach i widowiskach podnosić i odtwarzać obrazy obyczajowe ze swej przeszłości i zachowywać piękne zwyczaje ojczyste, do których należy u nas sobótka".

W Klubie Hubertus przywiązujemy szczególną wagę do tradycji, wszystko więc odbyło się zgodnie z dawnym obyczajem. Było małe ognisko, Dziewica w pięknej białej sukni i wiankiem na głowie, woda, po której pływały świętojańskie wianki. Tego dnia każda pani wchodząc do Klubu otrzymała z rąk naszego prezesa Juliana Kędzierskiego, bukiecik kwiatów, a tańce trwały do białego rana.

Było więc, jak zwykle, miło, serdecznie i wesoło.